Wszechnica Świętokrzyska w Kielcach
Godło Polski
Bootstrap Slider

International Week 23-28.04.2018
Buenos dias, Huelva…

Ostatnia aktualizacja 7 maja 2018 r.

…dzień zaczyna się od zapachu kawy i pomarańczy. Tak powitany turysta na dworcu autobusowym nabiera apetytu na zwiedzanie, pobyt, odpoczynek a nawet… na hiszpańską miłość, to nic, że nieodwzajemnioną. Huelva kusi pięknem, obiecuje widoki o zachodzie słońca, wymaga kondycji, zalotnie odkrywa pojedyncze niespodzianki architektury andaluzyjskiej, bacznie obserwuje okiem monumentalnego Kolumba, stojącego przy porcie, pozwala na rozkosz kulinarną w urokliwych tapas-barach, zaprasza do falmenco i… czeka, czy ją pokochasz. Miłość do Huelvy jest wymagająca: najpierw kondycja – miasto jest położone na wzgórzach, które należy pokonywać z odpowiednim zapasem czasu i siły w nogach. Akademik uniwersytecki jest położony wysoko w stosunku do planu urbanistycznego miasta, ale za to widok z pobliskiej knajpki (Mandala Club), jest oszałamiający – stąd można odlecieć do gwiazd, mając przed oczyma ujście rzeki Tinto z unikalnym rezerwatem różowych flamingów.

Sam Universidad de Huelva to nie tylko budynki dydaktyczne, fantastyczna biblioteka, stanowiąca jeden z żywiołów Aldony Gorlowskiej, koordynator projektu Erasmus+ we Wszechnicy, boiska i korty sportowe, urocza stołówka studencka, ale także miejsce dla relaksu na trawie i pod palmami oraz ogromna przestrzeń kampusu uniwersyteckiego. Każdy student znajdzie tu inspirację do nauki, zakątek do spotkań i wymiany wrażeń, sposób na spędzenie wolnego czasu. Wykłady odbywają sie w przestronnych salach, do których zagląda hiszpańskie słońce, a pracownicy naukowi (Begoña Mora Jaureguialde) promienieją życzliwością, uśmiechem i… czasami tłumaczą studentom z języka angielskiego (wykładowego) na hiszpański to, co jest nieco bardziej skomplikowane. Trud wykładu znika, zmęczenie wykładowcy także, bowiem Huelva zaprasza do flamenco. Miłość ma więc wymiar cudownej muzyki, rytmu i wymaga… odwagi, by połączyć grację, elegancję ruchów dłoni i ciała z taktem stóp, które są ‘instrumentem perkusyjnym’. Taniec widowiskowy i zaproponowany uczestnikom Erasmusa służy jedynie do nauki podstawowych kroków. Nasza nauczycielka Cristina Ceballos robiła to genialnie, nazywając uczestników lekcji flamenco: ‘ballet’ (tancerki). Kastaniety i muzyka przypominają ten klimat, nieporadność w baletowych ćwiczeniach i zachwyt folklorem andaluzyjskich Cyganów.

Po wykładach, po spotkaniach ze studentami – czas na rozmowy z pracownikami naukowymi w Campus La Merced. Położony tuż obok katedry, gdzie na wieży bociany mają swoje gniazdo i uwielbiają dźwięk dzwonów kościelnych, w pięknym patio odbywają się rauty, okazjonalne koncerty i spotkania. Tu można nie tylko prowadzić dyskursy, ale także skosztować przekąsek na niezwykłych zastawach: drewnianych, miniaturowych paletach lub na ceramicznych dachówkach. Huelva odkrywa więc swoje uroki zza wachlarza, kusi zapachem i smakiem.

Program Erasmus+ to także prezentacja uczelni z całego świata, współpracujących z Universidad de Huelva, a więc wymiana informacji o kierukach studiów, oferta naukowa, propozycje dla studentów i nauczycieli akademickich, gdzie można się zorientować o aktualnych, bardzo ciekawych miejscach slużących własnemu rozwojowi. Egzotyka i oryginalność ludzi i uczelni jest niezwykła, a ‘dobrym duchem’ tego wydarzenia była Claire Martin – koordynator programu Erasmus+ w tamtejszym Uniwersytecie.

Spragnionym wrażeń Huelva oferuje rejs po rzece Odiel w kierunku oceanu, wizytę w klasztorze Santa Maria de la Rabida, gdzie przez dwa lata przebywał Krzysztof Kolumb przed swoją pierwszą podróżą – i tu drugim żywiołem Aldony Gorlowskiej były przepiękne kwiaty, drzewa i fontanny, znajdujące się w parku botanicznym (Parque Botánico José Celestino Mutis). Jest także intrygujący pomnik Juan Ramón Jiménez’a, siedzącego sobie na krzesełku, po prostu w centrum miejskiego ronda. A dla koneserów – Museo del Jamon – czyli sklep z szynkami, ale jakimi: niezwykłymi, długo dojrzewającymi i bardzo drogimi. Sprzedawcy to mistrzowie noża i precyzji.

Życzliwość Hiszpanów wobec cudzoziemców-uczestników programu Erasmus jest niezwykła: chętni są do bezinteresownej pomocy, do udzielania wyjaśnień, do pokazania najpiękniejszych miejsc. Dzięki Lucii, pracownicy akademika, byłyśmy nad oceanem w Punta Umbria, w Sevilli, rozkoszując się zapachem, smakiem lodów i niepowtarzalnymi widokami. Jej gościnność, ciepły dom i serdeczność spowodowała, że nazwałyśmy ją ‘Santa Lucia’.

Zakochałam się w Huelvie, ale czy z wzajemnością? Nie wiem. Bardzo chcę tam wrócić z Aldoną, bo to nasza wspólna ‘erasmusowa’ miłość.

Hasta la vista, Huelva!

Diariuszowe zapiski z podróży poczyniła dr Małgorzata Kaleta-Witusiak


Serwis najlepiej przeglądać w rozdzielczości 1024x768 lub wyższej, używając: Mozilla Firefox
Copyright © 2018 Wszechnica Świętokrzyska
webmasters: